header image
Ogłoszenia duszpasterskie arrow Artykuły arrow Kult Miłosierdzia
Kult Miłosierdzia PDF Drukuj E-mail
Napisał Administrator   
czwartek, 18 styczeń 2007


Jezu, ufam Tobie!


Serce wielkiego Miłosierdzia


W duchu wiary i skupionej na Chrystusie pobożności Kościoła zagłębiamy się w tajemnicy Najświętszego Serca Jezusowego, ujmowanego jako synteza Człowieczeństwa, zjednoczonego z Bóstwem w osobie Słowa. Pełne dobroci i miłości Serce Zbawiciela, starte z powodu ludzkich nieprawości, napełnione zelżywością, przebite włócznią, stało się przebłaganiem Boga za nasze grzechy. Cała Litania do tegoż Serca rozbrzmiewa gorącym i ufnym wołaniem o Miłosierdzie, o przebaczenie, pokój i pojednanie. Serce Jezusa to Serce wielkiego Miłosierdzia, które On sam wciela i uosabia, utożsamia się z nim przez swoje czyny i słowa. Żebrzemy o nie z instynktowną nadzieją, że nas ogarnie, że uzdrowi i oczyści nasze serca tak, by mogły oglądać Boga, ciesząc się Jego bliskością. Dlatego wszystkie wezwania Litanii przeplata jedno, powtarzające się błaganie: zmiłuj się nad nami!
Kiedy mówimy o sercu w potocznym, przenośnym znaczeniu, dotykamy zwykle najgłębszej i najszlachetniejszej cechy natury ludzkiej, samego rdzenia człowieczeństwa. Serce jest bowiem zwornikiem wszystkich wymiarów człowieka: cielesnego, psychicznego i duchowego. To słowo obejmuje ciało i ducha, rozum i uczucia, przyjętą hierarchię wartości, ogólną orientację życiową. Serce najlepiej charakteryzuje osobę ludzką, stanowi jej najsubtelniejszy, najbardziej wewnętrzny i tajemniczy ośrodek. W Sercu Jezusa. Syna Bożego, który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem, zamieszkała cala pełnia Bóstwa, obecna i dostępna, każdemu jako gorejące ognisko tej miłości, jaka w Bogu ma swe niewyczerpane źródło. Czcząc Serce Jezusowe, zwracamy się ku ta-jemnicy Człowieczeństwa przepełnionego Bóstwem, do którego istoty należy wszechogarniająca miłość.
Nic nie wprowadza tak radykalnie w tajemniczą głębię i moc Bożej miłości ku ludziom, jak Serce Zbawiciela, ogniskujące w sobie świętą uczuciowość Chrystusa-człowieka. Objawia się w Nim i jaśnieje blask świętości Boga, promieniujący miłością miłosierną, jakiej nie gasi, lecz odwrotnie - potęguje, wieloraka nędza i grzech ludzki, który jest jej najsmutniejszą postacią. Tchnienie Miłosierdzia, jakie płynie z Najświętszego Serca Jezusa, włącza nas w przemieniającą moc Jego Bóstwa, rodzi skruchę oraz pragnienie wynagrodzenia za grzechy własne i drugich. W Sercu, które ze swej natury jest przebłaganiem Ojca za nasze grzechy, miłosierdzie i przebaczenie stapiają się w jedno, przywracając w nas, a przez nas w świecie, Boży ład i harmonię, zniszczone przez grzech. Żal i nawrócenie pozwalają dostąpić miłosierdzia Bożego w samym jego źródle i odczuć radość, że się jest zbawionym.
Klimat miłosiernej miłości Boskiego Serca, której głębię najlepiej odsłania tajemnica Krzyża, sprawia, iż odczuwamy w głębi swojego serca, uleczonego Bożym przebaczeniem, potrzebę i powołanie do jego przemiany w duchu pragnień Miłosiernego Zbawiciela. Staje się coraz bardziej oczywiste, że skoro to Serce umiłowało ludzi aż do całkowitej ofiary z siebie, to i ludzie winni miłować podobną miłością tak siebie, jak i braci, ażeby urzeczywistnić Boży zamysł zbawienia. Miłość i uwielbienie Serca Jezusowego, jakkolwiek żarliwe i szczere, nie mogą stanowić kresu naszych duchowych wzlotów. Przeżywane w duchu autentycznego nabożeństwa Kościoła; winny pobudzać do wnikania, zarówno rozumem jak i sercem, w tajemnicę naszego Odkupienia, do rozwoju w swoim człowieczeństwie przez współpracę z Łaską. Taki bowiem jest cel każdego chrześcijańskiego kultu, który zyskał aprobatę Kościoła.
Może się czasem wydawać, że nabożeństwo do Serca Jezusa w swoim dotychczasowym, tradycyjnym stylu, zupełnie nie przystaje do współczesnej mentalności ludzi, nastawionej na zgoła inne wartości niż te, których Ono, jak i serce w ogóle, jest symbolem. Serce ciche, pokorne i bezbronne, otwarte dla wszystkich w swoim miłowaniu, a zapoznane lub rozumiane opacznie. Dla wielu niepotrzebne, samo budzące politowanie, często prowokujące wręcz do zelżywości i zniewag. Serce, w którym sam Bóg wydaje siebie na łaskę i niełaskę stworzeń, które nie oparło się, by dosięgły je ciemności i grzech świata, które nie chce dla siebie innej potęgi, jak miłosiernej, przebaczającej miłości. A jednak przesłanie tego Serca - dlatego, że jest takie, a nie inne - nabiera znaczenia i wymowy w czasach dehumamizacji, gdy człowiek czuje się zagrożony w samym sercu swojego człowieczeństwa.
Boskie Serce Jezusa to nigdy niepojęte do końca misterium miłości Boga ku ludziom - takim, jakimi są w całej swej prawdzie: uwikłani w grzech, a zarazem powołani do świętości i uczestnictwa w życiu Bożym. Serce niewyczerpane w cierpliwości i zaufaniu, jakie okazuje nam, chwiejnym i zagubionym, tak często uległym zwodniczej sile zła, a opornym wobec mocy Jego Miłosierdzia. I właśnie Ono, posłuszne aż do śmierci zbawczej woli Ojca, wciąż na nowo objawia nam fundamentalną prawdę Ewangelii, że uosobiona w Nim miłość jest niezniszczalna i niezmienna w miłosiernej gotowości przebaczenia i pojednania. Moc tej miłości przemienia twarde i obojętne ludzkie serca w czujące, wrażliwe na zewnętrzne i wewnętrzne impulsy miłosierdzia, które jedynie się liczy w ostatecznym rozrachunku i rozstrzyga o wiekuistym losie człowieka.
Pokorna miłość Serca Zbawiciela ośmiela nas i zachęca, ażebyśmy z całą pokorą swej wiary błagali Je, by kształtowało nasze serca według swoich zbawczych pragnień, zrodzonych z Miłosierdzia. By uzdrawiało je z duchowej martwoty przez włączenie w swój życiodajny rytm, potęgujący naszą wolę pokornej, i najbardziej wzniosłej, służby Bogu w swoich bliźnich. By nas uczyło miłować to wszystko, co Ono samo miłuje odwieczną i niezmienną miłością, której żaru nie potrafią zagasić żadne, choćby najbardziej wezbrane wody ludzkiej obojętności, wrogości czy wzgardy. Znakiem i owocem prawdziwej czci Najświętszego Serca będzie mądra umiejętność twórczego czerpania Miłosierdzia z Jego pełni, na miarę potrzeb własnych i całego świata.
Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego Miłosierdzia...